Miłość aż do męczeństwa
Źródło: F. Colombo, Amare fino al martirio, "Vivere Sacro Cuore" 5 (2026), s. 3.
Pozwolenie na przedruk i tłumaczenie z dnia 4 września 2026 r.
Tłumaczenie: ks. Leszek Poleszak SCJ
Miłość aż do męczeństwa
Wrześniowy numer czasopisma [„Vivere”, wydawany przez salezjańskie Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bolonii,]* jest w całości poświęcony trzem kapłanom:
ks. Ubaldo Marchioniemu, księdzu diecezjalnemu, zamordowanemu 29 września 1944 r. w wieku 29 lat;
ks. Elii Cominiemu, salezjaninowi, zamordowanemu 1 października 1944 r. w wieku 34 lat,
a także ks. Marcinowi Capellemu, sercaninowi, zamordowanemu 1 października 1944 r. w wieku 32 lat,
w jednej z najokrutniejszych masakr dokonanych przez niemieckie oddziały SS we Włoszech: w Monte Sole, na wzgórzu w Apeninach bolońskich, gdzie w okresie od 29 września do 5 października 1944 r. zostało zamordowanych 780 osób, w większości dzieci, kobiet i osób w podeszłym wieku.
W niedzielę 27 września 2026 r. Kościół ogłosi tych trzech kapłanów Błogosławionymi.
W tej samej masakrze zginęło jeszcze dwóch innych księży: ks. Giovanni Fornasini, zamordowany 13 października 1944 r. w wieku 29 lat, którego Kościół ogłosił już Błogosławionym 26 września 2021 r., oraz ks. Ferdinando Casagrande, zamordowany 11 października 1944 r. w wieku 30 lat.
Chrześcijańskie wspólnoty męczenników
Męczeństwo tych bardzo młodych kapłanów miało miejsce, gdy jako odważni pasterze cierpieli, modlili się i pokładali nadzieję wraz ze swoimi wspólnotami, które zostały całkowicie zniszczone. Ksiądz Marchioni upada przed ołtarzem z różańcem w dłoni, po tym jak w modlitwie przygotował swoich wiernych do najwyższej ofiary; ojciec Capelli i ksiądz Comini wspierają swoich towarzyszy w nieszczęściu, pocieszając ich, modląc się i błogosławiąc aż do ostatniej chwili; ks. Fornasini umiera, wciąż ściskając w dłoniach kropidło i modlitewnik; ks. Casagrande, po wędrówce po lasach w poszukiwaniu zmarłych do pochówku i żywych, których mógłby pocieszyć, zostaje zabity wraz ze swoją siostrą Giulią. Kapłani za życia, kapłani w śmierci. Kardynał Giacomo Biffi 11 września 1994 r. wskazał na przesłanie, które jako wierzący powinniśmy wyryć w naszych sercach: „To, co ludzie uczynili im jako zbrodnię, jest w rzeczywistości zwycięstwem Chrystusa; to, co w naszych oczach jawiło się jako niewypowiedziane nieszczęście, na głębszym poziomie jest łaską, która nieustannie wzbogaca i buduje lud Boży; to, co zostało popełnione przez zło ślepych ludzi, stanowi w rzeczywistości sedno tego transcendentnego Miłosierdzia, które właśnie poprzez ofiarę męczenników jesteśmy wezwani do rozpoznania i wielbienia”.
Nie pozostaje nam nic innego, jak modlić się o to i starać się z całą naszą energią, aby imiona tych niewinnych męczenników, kapłanów i wspólnot, pozostały nieusuwalne w naszych sercach.
Męczeństwo wielu chrześcijan dzisiaj
Papież Leon XIV często zwraca naszą uwagę na sytuację prześladowań chrześcijan w wielu częściach świata. „Ich męczeństwo nadal szerzy Ewangelię w świecie naznaczonym nienawiścią, przemocą i wojną; jest to nadzieja pełna nieśmiertelności, ponieważ choć zginęli fizycznie, nikt nie będzie w stanie uciszyć ich głosu ani wymazać miłości, którą ofiarowali; jest to nadzieja pełna nieśmiertelności, ponieważ ich świadectwo pozostaje jako proroctwo zwycięstwa dobra nad złem. Tak, ich nadzieja jest bezbronna. Dali świadectwo wiary, nigdy nie posługując się bronią siły i przemocy, lecz przyjmując słabą i łagodną moc Ewangelii”.
Ten numer czasopisma ma na celu rozbudzić w nas przekonanie, że choć siła zła wydaje się zwyciężyć i zniszczyć całe wspólnoty, to siła Ducha Świętego, która podtrzymywała je w męczeństwie, nadal działa również dzisiaj w naszych sercach, aby jasny przykład tych świadków nawrócił nas z egoizmu ku miłości.
To nie przedłużanie życia o wiele lat nas spełnia, ale nasze całkowite oddanie się planowi Boga Ojca względem nas, które pozwala Mu stopniowo przemieniać nas w Jego dzieci, na wzór Chrystusa.
„Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci.
Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!”.
* Dodatek tłumacza.
Publikacja jest dostępna tutaj: https://rivista.sacrocuore-bologna.it/pdf/2026_09_Vivere_5.pdf