Duchowość sercańska

  o. Leon Dehon

  Sylwetki Sercanów

  Serce Jezusa

  Nauka społ.

  Kazania

  Modlitwy

 

 

ks. KRZYSZTOF ZIMOŃCZYK SCJ

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego jako szczególny środek zjednoczenia z Chrystusem

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa stanowi w duchowości dehoniańskiej szczególny środek realizacji życia w zjednoczeniu z Chrystusem. W związku z tym sercańskie dokumenty podkreślają potrzebę dogłębnego studium biblijnych podstaw kultu Najświętszego Serca Jezusowego, tradycji patrystycznej dotyczącej otwartego boku Chrystusa, tradycji mistycznej oraz późniejszego rozwoju tego nabożeństwa, zwłaszcza u L. Dehona[1]. Wspomniane studium winno prowadzić do praktykowania tego nabożeństwa w duchu Kościoła z szczególnym uwzględnieniem sercańskiego charyzmatu[2]. Jak już to zostało powiedziane, centralnym miejscem odczytywania sercańskiego charyzmatu stanowi kontemplacja przebitego boku i otwartego Serca. Z kontemplacji tej rodzi się też autentyczne nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa[3]. Pobudza ono każdego chrześcijanina, a tym bardziej jeszcze sercanina, do kształtowania w sobie postaw, będących wyrazem duchowości Bożego Serca (§1). W kształtowaniu tym znaczną rolę odgrywają praktyki charakterystyczne dla tego nabożeństwa (§2 ).



1. Kształtowanie postaw duchowości Bożego Serca



W przebitym boku i otwartym Sercu Jezusa człowiek odkrywa przedziwną i niczym nieograniczoną miłość Bożą. Doświadcza prawdy, że cały świat powstał dzięki Bożej miłości i w dalszym ciągu tą miłością jest otaczany. Pozostaje mu jedynie uwierzenie tej prawdzie. W. Majka zauważa, że wiara w Miłość stanowi podstawę i źródło życia wewnętrznego czcicieli Bożego Serca. „Im żywsza jest wiara, im większe nasze wyobrażenie o miłości, jaką jesteśmy umiłowani, tym intensywniejsze zrodzi się z niej życie wewnętrzne”[4]. Podstawowym sposobem rozbudzenia, ożywienia i pogłębienia tej wiary w Miłość jest rozważanie Pisma świętego, gdzie „objawiona została nieskończona miłość Boga względem rodzaju ludzkiego”[5]. Odkrywając tam, że Bóg jest Miłością (1J 4,16) i że miłuje w sposób indywidualny nie tylko ojcowską ale i matczyną miłością, człowiek doświadcza w sobie głębokiego uczucia miłości do Niego. Uczucie to, utrwalane i umacniane przez Ducha Świętego, dokonuje następnie w duszy ludzkiej radykalnej przemiany, którą można porównać do nadejścia wiosny po okresie zimy. Człowiek uczy się nowego spojrzenia na siebie samego i otaczający go świat[6].

Olśnienie i wiara w Miłość rodzi w człowieku przede wszystkim bezgraniczną ufność, którą trzeba jednak odpowiednio pielęgnować. W praktyce ufność ta polega na dwóch rzeczach, tzn. na głębokim przekonaniu, że w najpełniejszym stopniu można zrealizować cel naszego życia, jakim jest świętość oraz na zupełnym zdaniu się na Najświętsze Serce Jezusa w tym wszystkim, co dotyczy doboru środków potrzebnych, by zamierzoną świętość osiągnąć[7]. „Nigdy nie można podkreślić wystarczająco potrzeby i roli ufności w dziele uświęcenia. Ona to przede wszystkim wzrusza Boskie Serce i uruchamia Jego wszechmoc. Im więcej ufamy Bogu tym więcej od Niego otrzymujemy”[8]. Według znawców życia wewnętrznego jest rzeczą bardzo trudną zupełna rezygnacja z opierania się na sobie samym. Najczęściej dopiero poprzez wiele doświadczeń własnej słabości dusza uczy się liczyć tylko na wszechmoc Bożą. Od tego momentu zaczyna się w jej życiu prawdziwy postęp. Poprzedni okres można określić jako nieświadome uwielbienie samego siebie[9].

W. Majka zaleca Sercanom, aby w doborze środków potrzebnych do uświęcenia zdać się całkowicie na Boskie Serce Jezusa. „U spodu karty naszego życia, wzywa on, złóżmy in blanco nasz podpis, a Jego miłości i nieskończonej życzliwości pozwólmy napisać na niej, co zechce. I nawet nie pytajmy, ani nie myślmy o tym, co tam będzie napisane (...). Ustąpmy od steru naszego życia i oddajmy go w ręce Boskiego Mistrza, by z zupełną swobodą mógł nim pokierować (...). Cała naszą uwagę skoncentrujmy na tej Jego bezgranicznej miłości i na obowiązku chwili obecnej”[10].

Cnotą, którą należy w sobie formować, w prawdziwie przeżywanym nabożeństwie do Najświętszego Serca Pana Jezusa jest miłości Jezusa. Zdaniem L. Dehona, jest ona pierwszą i najbardziej istotną spośród cnót, które członkowie Zgromadzenia winni wcielać w życie, jeśli pragną osiągnąć cel swojego powołania[11]. Miłość człowieka do Jezusa rodzi się z wiary i kontemplacji miłości Chrystusa, objawionej w Jego otwartym Sercu. Zachwycony miłością Chrystusa odpowiada on na nią osobistą postawą umiłowania osoby Jezusa Chrystusa. Miłość ta jest owocem coraz lepszego poznania Jego osoby w tajemnicy Jego Serca, a także rezultatem opanowania wad i namiętności. Z czasem winna ona stać się miłością totalną, obejmującą całą istotę człowieka. Miłością szaloną i radykalną, polegającą na tym, że człowiek w sposób wolny ofiaruje Chrystusowi nie tylko to, co ma lub czyni, ale wszystko to, kim jest[12].

Postawa miłości do Chrystusa powinna zostać rozszerzona również i na Jego Kościół. W Nim żyje Chrystus, działa przez Niego w świecie i w duszach ludzkich. W sposób szczególny ujawnia się On w Eucharystii. Toteż dla sercańskich zakonników miłość do Chrystusa i miłość do Kościoła to nie dwie różne miłości, ale jedna miłość Chrystusowa. Winna się ona wyrazić przede wszystkim w postawie wierności Kościołowi i Jego Głowie oraz w ofiarowaniu własnego życia dla Jego budowania[13].

W. Majka podkreśla kilka charakterystycznych przejawów miłości do Chrystusa. Z postawy głęboko przeżywanej miłości człowieka do Chrystusa rodzi się potrzeba całkowitego oddania Mu się poprzez zawierzenie swojej woli. Ten pierwszy odruch miłości, który jest zarazem sprawdzianem jej natężenia, nazywa ofiarą. Kolejnymi wyrazami miłości człowieka do Chrystusa jest miłość do Jego Ojca, miłość do każdego człowieka, a w końcu postawa wynagrodzenia[14]. Każdy z tych przejawów miłości do Chrystusa winien stać się sposobem formowania autentycznej duchowości Bożego Serca.

By się przekonać jak daleko sięga miłość człowieka do Chrystusa należy wziąć pod uwagę nie tyle uczucia i nastroje, jakie ją ożywiają, ale stopień pełnienia woli Bożej w konkretnej rzeczywistości życia. „Miłość i ofiara samego siebie, polegająca na oddaniu własnej woli, pisze W. Majka, są to pojęcia tak ściśle związane, że nie można ich od siebie odłączyć, jak nie można odłączyć dwu stronic tej samej kartki papieru. Gdy jest jedna, jest i druga. Wymiary jednej są wymiarami drugiej. Jak odległość mierzy się metrem, ciężar kilogramami, tak prawdziwą miłość mierzy się ofiarą”[15]. Można więc powiedzieć, że miłość do Najświętszego Serca Pana Jezusa jest miłością ofiarną[16].

Teologia życia wewnętrznego rozróżnia trzy stopnie doskonałości w pełnieniu woli Bożej. Stopień pierwszy polega na pełnieniu woli Bożej przynajmniej w rzeczach ważnych, czyli nakazanych lub zabronionych pod grzechem ciężkim. Ten stopień miłości jest konieczny do zbawienia. Stopień drugi polega na pełnieniu woli Bożej także i w rzeczach mniejszej wagi, nakazanych lub zabronionych pod grzechem lekkim. Na trzecim stopniu człowiek stara się pełnić nie tylko to, co jest nakazane pod grzechem ciężkim lub lekkim, lecz równocześnie i upodobania Boże, czyli to, co wydaje mu się lepsze, doskonalsze i milsze Bogu [17].

Miłość do Chrystusa dopiero wtedy będzie zupełna, gdy człowiek zastąpi swoją wolę wolą Chrystusa, gdy pełni ją nie tylko w tym, co On nakazuje pod grzechem ciężkim, lecz również w najmniejszych Jego upodobaniach, we wszystkim, czyli na odcinku każdej z cnót. I jeżeli pełnić ją będzie nie tylko z posłuszeństwa lub dla własnej korzyści, lecz przede wszystkim dla Niego samego, ponieważ On sam jest godzien najwyższej miłości[18]. Takie pełnienie woli jest prawdziwym przeżywaniem ofiarowania z miłości ze strony człowieka. Ofiarowanie to, jako fundamentalna zasada, winno realizować się przede wszystkim w dyspozycyjnym podejmowaniu zwyczajnych, codziennych zajęć, aby w ten sposób poświęcić Bogu i drugiemu człowiekowi własne życie dzień po dniu, czynność po czynności[19].

Przejawem autentycznej miłości człowieka do Chrystusa jest też postawa miłości względem Jego Ojca. Postawa ta wynika z uświadomienia sobie faktu, że Chrystus miłuje swojego Ojca miłością nieskończoną. Pragnie on, by każdy człowiek miłował Go razem z Nim i przez Niego. Idąc za tym pragnieniem Chrystusa i Jego przykładem sercanin przemienia swoje życie w życie miłości do Ojca Niebieskiego[20]. Podstawowym wyrazem tej miłości jest postawa uwielbienia. Polega ona na ciągłym nastawieniu człowieka na oddawanie chwały Bogu przez wszystko, co czyni. Do takiej postawy zachęca apostoł Paweł. „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1Kor 10,31). Oddawanie czci Bogu konkretyzuje człowiek w modlitwie (uwielbienia, dziękczynienia, skruchy i żalu, prośby), a nade wszystko poprzez udział w liturgii eucharystycznej. Uczestnictwo w niej, jak i w innych sakramentach, jest publicznym składaniem czci Bogu, pomnażaniem Jego chwały.

Wreszcie osoba ludzka może oddawać cześć Bogu w sposób wyjątkowy. Do takich form należy poświęcenie całego życia na służbę Bogu przez złożenie ślubów zakonnych, podejmowanie apostolstwa, wznoszenie obiektów na chwałę Boga[21]. Specjalnym wyrazem uwielbienia Boga przez Sercanów jest przeżywanie życia zakonnego i apostolskiego w łączności z wynagradzającą ofiarą, którą Chrystus złożył Ojcu za ludzi. Zgodnie z Konstytucjami ofiarę tę składają na „radość i chwałę Boga”[22].

W wewnętrznym życiu religijnym czciciele Jezusowego Serca wraz ze czcią okazywaną Bogu i miłością Bożego Serca winni łączyć miłość do drugiego człowieka. Prawdziwie kochać Boga można jedynie kochając drugiego człowieka (por. 1J 4,20). Jeżeli miłość bliźniego jest fundamentem życia każdego chrześcijanina, tym bardziej winna być cechą wyróżniającą czcicieli Bożego Serca. Ci bowiem, którzy pełniej poznali i zrozumieli miłość Chrystusa, powinni się nią odznaczać na codzień. Ich postawa winna się cechować duchem czynnej miłości, wyrażającej się poprzez gotowość świadczenia drugiemu człowiekowi dobra i jego pełnienie w razie potrzeby. Przez gotowość i miłość dla wszystkich, zwłaszcza dla maluczkich, tych którzy cierpią Sercanie przeżywają zjednoczenie z Chrystusem. Faktycznie bowiem jakże można zrozumieć miłość Chrystusa do nich, jeżeli nie kochając tak jak On, w czynie i w prawdzie[23].

Normą tej miłości jest miłość Chrystusa do ludzi. Jego miłość obejmowała wszystkich, nawet prześladowców. W odkupionej przez Niego ludzkości nie powinno być miejsca na wrogość, nienawiść, zawiść, zemstę. Nakazuje to przykazanie: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół” (Mt 5,44). Chrystus przyszedł zbawić grzeszników i szukać to, co zginęło. Jego miłość jest potężniejsza niż śmierć. Oddaje życie za wszystkich i w cierpieniu krzyżowej ofiary woła do Ojca o przebaczenie dla prześladowców (por. Łk 22,34). Miłością więc pomniejsza i usuwa wrogość i nienawiść między ludźmi, rozdarcie Mistycznego Ciała. Członkowie tego Ciała powołani są do postępowania zgodnie z postępowaniem swej Głowy, do miłości wzajemnej. Miłość wobec współbraci i tych, których traktuje się jako nieprzyjaciół jest prawem życia chrześcijan[24]. Przypomina o tym duchowość Bożego Serca i jej się domaga[25].

Jednym z istotnych elementów duchowości Serca Jezusowego jest wynagrodzenie[26]. Wypływa ono, jak zauważa W. Majka, z postawy miłości chrześcijanina do Chrystusa i Jego Ojca, jak i miłości bliźniego. Każda z tych miłości nakazuje człowiekowi prowadzenie życie wynagrodzenia[27]. Piusa XI łączy potrzebę wynagrodzenia ze strony człowieka z faktem istnienia tajemnicy nieprawości w świecie[28]. Toteż, aby zrozumieć na czym polega wynagrodzenie trzeba poznać istotę grzechu oraz sposób, w jaki Chrystus wynagrodził Ojcu za grzechy.

Każdy grzech jest odmówieniem Bogu posłuszeństwa, które Mu się należy od człowieka, jako stworzenia. Jest on również odmówieniem Bogu miłości. Jest stałym «nie» na Jego miłość, a w związku z tym wielką niewdzięcznością. Toteż wynagrodzenie Chrystusa za ludzkie grzechy mogło się dokonać tylko poprzez Jego najofiarniejszą miłość. „Wynagradzając za «nie» wypowiedziane przez grzech świata, ofiaruje On swojemu Ojcu «tak» wypowiedziane przez jego pełne miłości posłuszeństwo”[29]. To miłość i posłuszeństwo nadały tak Jego życiu, jak i Jego męce i śmierci wartość wynagradzającą. Z woli Ojca Jego wynagrodzenie musiało dokonać się w cierpieniu[30].

Stąd też wynagrodzenie przez poszczególne osoby winno wyrażać się w podobnej postawie. Można ją nazwać postawą ofiarowania siebie z miłości Bogu w celu naprawienia grzechu własnego i innych ludzi[31]. Takie pojęcie wynagrodzenia podkreśla mocno jego element istotny, jakim jest życie miłością człowieka względem Chrystusa, Jego Ojca oraz drugiego człowieka. Jednakże tak jak Chrystusowe wynagrodzenie związane było z cierpieniem, tak i życie wynagrodzenia Jego uczniów nie obejdzie się bez cierpienia. Może być zesłane lub dopuszczone przez Opatrzność, albo też podjęte dobrowolnie w postaci wyrzeczenia i umartwienia[32].

W praktyce codziennego życia wynagrodzenie polega na możliwie doskonałej gotowości na wszystko, cokolwiek spodobałoby się Bogu zesłać. Nade wszystko jednak na aktualnym rzeczywistym pełnieniu woli Bożej, wyrażającej się w postaci obowiązku chwili obecnej. W terminologii dawniejszej tę postawę wewnętrzną nazywano oddaniem się w ofierze całopalnej Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W nowszej terminologii doskonałą dyspozycyjnością. Nie zależnie od nazwy, treść jest jedna i ta sama: usposobienie nacechowane miłością i uległością woli Bożej[33]. Takie życie jest realizacją wynagrodzenia podejmowanego z motywu czystej miłości względem Chrystusa i Jego Ojca. Jest ono skierowane ku wnętrzu człowieka i realizowane przez intensywne życie wewnętrzne, którego istotę stanowi postawa zjednoczenia z Osobą Chrystusa Odkupiciela. Opiera się ono na kontemplacji i adoracji eucharystycznej[34].

Wynagrodzenie w duchu sercańskim nie powinno ograniczać się jedynie do płaszczyzny wewnętrznej. Winno posiadać również charakter zewnętrzny i społeczny, wyrażający się poprzez apostolstwo[35]. Uświadamiając sobie zło, jakie dręczy Kościół i społeczeństwo L. Dehon dostrzega, że przyczyn takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w jednostkach i pewnych niesprawiedliwych strukturach społecznych. Na płaszczyźnie religijnej głęboką przyczynę tego stanu widzi w odrzuceniu miłości Chrystusa[36]. Dlatego też tym, którzy wraz z nim chcą się zaangażować w leczenie zła, naprawiania go już w zalążku, Konstytucje sercańskie proponują przyjęcie postawy wynagrodzenia rozumianego jako „przyjęcie Ducha Świętego, odpowiedź na miłość Chrystusa względem nas, ścisłą łączność z Jego miłością ku Ojcu oraz współpracę z Jego zbawczym dziełem w świecie”[37]. Ujęte w ten sposób wynagrodzenie staje się nieustanną działalnością apostolską, która ma na celu doprowadzenie wszystkich do uwierzenia Miłości, czyli do przylgnięcia całą swoją osobą do Miłości, przyczyniając się w ten sposób do pojednania ludzi z Bogiem jak i między sobą w miłości[38].

Tak pojęte wynagrodzenie jest współpracą ze zbawczym dziełem Chrystusa w świecie, jest uczestnictwem w dziele pojednania[39]. Zasadniczym zadaniem sercanina jest więc budowanie Mistycznego Ciała Chrystusa. Mówiąc językiem L. Dehona, jest to budowanie Królestwa Serca Jezusowego w duszach i społeczeństwach poprzez miłość społeczną. Miłość ta jest potężnym motorem podejmowania trudów i prac dla usuwania przyczyn ludzkich niedostatków z jednej strony, a z drugiej zaś wytwarzania środków dla społecznego rozwoju. Miłość ta nie pozwala człowiekowi pozostawać obojętnym na potrzeby ludzi i przynagla do niesienia im pomocy. Wreszcie miłość uznana przez wszystkich i realizowana zdolna jest do usunięcia z ziemi konfliktów zbrojnych i wstrząsów społecznych, niepokojów rodzinnych i międzyosobowych. Wszystko to dokonuje się w ramach Bożego planu odnowienia świata w Chrystusie, o czym głęboko był przekonany L. Dehon[40].

Postawą, jaką winni w sobie formować wszyscy pragnący prowadzić życie w duchu Bożego Serca jest więc apostolstwo. W doświadczeniu dehoniańskim jest ono powołaniem wynagradzającym, które powinno znaleźć głęboką inspirację w odpowiedniej postawie i usposobieniu serca. Dokumenty sercańskie konkretyzują o jakie wewnętrzne dyspozycje chodzi. Działanie i wybór apostolski powinien znaleźć oparcie przede wszystkim w prawdziwym doświadczeniu bezinteresownej miłości Bożego Serca, tak by odpowiedź człowieka była autentycznym świadectwem miłosierdzia okazywanego wszystkim ludziom oraz w całkowitym darze, z pełną dyspozycyjnością w stosunku do nich[41].

Dyspozycyjność winna znaleźć inspirację w życiu, które byłoby nieustannym pojednaniem[42]. Należy je tu rozumieć jako stałą wewnętrzną postawę złączenia całego życia z wynagradzającą ofiarą, którą Chrystus złożył Ojcu za ludzi, by w ten sposób uczestniczyć razem z Nim w uwalnianiu świata od zła, grzechu, niesprawiedliwości[43]. Aby jednak człowiek mógł prawdziwie prowadzić takie życie powinien wpierw sam oczyścić się i pojednać się z Bogiem. Pojednanie Boże w Jezusie Chrystusie jest faktem osobowym, który przemienia człowieka wewnętrznie i czyni go w Chrystusie nowy stworzeniem (2Kor 5,17). Ta osobowa przemiana jest nade wszystko dziełem Ducha Świętego. On też czyni człowieka dyspozycyjnym do konkretnego zaangażowania w dziele uzdrawiania ludzkości[44]. Toteż otwartość na działanie Ducha Świętego jest kolejnym wewnętrznym usposobieniem zakonnika, podejmującego zaangażowanie apostolskie w duchu sercańskim[45].

Wewnętrzną dyspozycją, z której czerpie inspirację sercańskie zaangażowanie apostolskie jest umiejętność akceptacji ograniczoności i słabości ludzkiej natury i przeżywania ich w Chrystusowej cierpliwości, starając się je zrozumieć i przeżyć, uczestnicząc w tajemnicy zbawczego cierpienia Jezusa[46]. „Życie wynagrodzenia przeżywać się będzie niekiedy ofiarując cierpienia znoszone z cierpliwością i całkowitym zdaniu się na Boga, nawet w ciemności i samotności, jako wzniosłe i tajemnicze zjednoczenie z cierpieniami i śmiercią Chrystusa dla zbawienia świata”[47]. I tak nawet czas cierpienia, choroby, starości będąc czasem wzniosłego i tajemniczego zjednoczenia z ofiarą Chrystusa może stać się czasem czystej ofiary wynagradzającej i tym samym czasem apostolskiej owocności[48]

Wreszcie sercańskie zaangażowanie apostolskie winno czerpać inspirację w stałej trosce o to, aby faktycznie miłość Serca Jezusowego przenikała ludzką i społeczną rzeczywistość[49]. Troska ta winna przejawiać się poprzez zaangażowanie na rzecz pokoju i sprawiedliwości w świecie, obroną praw człowieka we wszystkich dziedzinach, posłudze na rzecz ubogich oraz poprzez solidarność z nimi[50].

Trzeba tu zaznaczyć, że apostolstwo w ujęciu duchowości sercańskiej nie ogranicza się do konkretnych zaangażowań w Kościele i świecie. Wszystko w ich życiu zakonnym, a zatem duchowość, życie wspólne, śluby, prace i konkretne posługi stanowią ich posłannictwo[51]. Wszystko to przeżywane w zjednoczeniu z ofiarą Chrystusa złożoną Ojcu za ludzi, już samo w sobie ma charakter apostolski. Tak przeżywana ofiara włączona w ofiarę Chrystusa jest czasem apostolskim, jest czasem poświęconym Ojcu dla realizacji Jego planu zbawczego w świecie[52]. W formowaniu postawy apostolskiej w duchu sercańskim nie można o tym zapomnieć.

W świetle dokumentów Stolicy Apostolskiej kult Bożego Serca powinien ogniskować się wokół Eucharystii[53], gdzie obdarowanie Bożą miłością oraz ludzka odpowiedź na tę zbawczą miłość spotykają się w uwielbionym Chrystusie, który wraz z Kościołem oddaje cześć Ojcu i dokonuje zbawienia, potęgując miłość w sercach wiernych[54]. W Eucharystii ma więc miejsce pełne oddanie człowieka Bogu w Chrystusie i zjednoczenie z Nim w duchu miłości jako odpowiedź na objawioną miłość, czyli to, co stanowi istotę kultu Bożego Serca[55]. Dlatego też ci, którzy pragną autentycznie przeżywać nabożeństwo do Serca Jezusowego winni często uczestniczyć w Eucharystii, pogłębiać jej rozumienie oraz kształtować w sobie postawy z niej wynikające. Ważne jest tu rozumienie Eucharystii jako ofiary. Dokumenty kościelne uczą, że udział w Eucharystii jako ofierze jest źródłem nadprzyrodzonych mocy. Jest ona sprawowaniem paschalnego misterium Chrystusa, sakramentalnym uobecnieniem ofiary Chrystusa, gdzie On sam tak, jak kiedyś ofiarował się na krzyżu, tak teraz ofiaruje się przez posługę kapłanów. W niej chrześcijanie składają Bogu Ojcu Boską Żertwę a z nią ofiarują również swoje życie. Łączą się zatem w niej z ofiarą Chrystusa, przez którą otworzył On źródło łask dla wszystkich ludzi, i czerpią z tego źródła siły nadprzyrodzone[56]. Eucharystia jest więc uprzywilejowanym momentem chrześcijańskiej i zakonnej oblacji. Urzeczywistnia Ona i ukazuje jedność ludu Bożego, stając się w ten sposób źródłem braterskiej jedności wspólnoty[57]. Jest również sakramentem, w którym sercanin w sposób doskonały realizuje wezwanie Bożego Serca do wynagrodzenia[58]. Toteż w formacji dehoniańskiej niezmiernie ważną rolę odgrywa formacja do życia eucharystycznego[59].

Nie sposób pominąć wreszcie postawy, którą najogólniej nazwać można postawą serdeczności. „Podobnie jak Serce Jezusa, także serce człowieka musi być bardzo ludzkie, stwierdza A. Werlen, uwarunkowane wrażliwością ciała, która je otwiera i łączy ze światem; ma być sercem cielesnym, a nie z kamienia; sercem ustawicznie odnawianym przez Ducha, który otwiera je na świat Boga i na Boże plany względem każdego”[60]. Toteż serce każdego człowieka, a zwłaszcza zakonnika i kapłana według Bożego Serca, winno promieniować uczuciowym ciepłem, zarówno na modlitwie i w czasie sprawowania liturgii, jak i w kontaktach z ludźmi, w sposobie ich przyjmowania, mówienia z nimi, utożsamiania się z ich sytuacją, tak by czuli się szczerze miłowani, z cierpliwością, dobrocią, pogodą ducha i nie dającą się zachwiać ufnością[61]. Taka postawa jest owocem przyjęcia Ducha Świętego, i tym samym, jak zauważa G. Manzoni, najbardziej praktycznym sposobem życia wynagradzającą ofiarą, którą Chrystus złożył Ojcu za ludzi. Jest również spełnieniem postulatu, aby całe życie sercańskie było nieustanną Mszą[62]. Stąd też potrzeba, aby w kształtowania postaw właściwych nabożeństwu do Najświętszego Serca Pana Jezusa w duchu sercańskim nie pominąć tej tak ważnej postawy.

Wszystkie elementy kształtowania duchowości Bożego Serca mają na celu ukształtowanie w osobie ludzkiej obrazu Chrystusa w tajemnicy Jego Serca. W konsekwencji prowadzi to do pełnego zjednoczenia z Nim, pojętego jako pełnego upodobnienia się do Niego, zgodnie ze słowami św. Pawła: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). Przeżywana duchowość jest duchowością miłości, najpełniejszym odblaskiem duchowości samego Chrystusa, miłością i uwielbieniem Ojca, wypełnieniem bez reszty Jego woli. Zaś w stosunku do ludzi, najwyższym dla nich poświęceniem, utożsamianiem się z nimi, oddaniem życia dla ich zbawienia i niesieniem pomocy w potrzebach codziennego życia.



2. Praktyki właściwe nabożeństwu do Najświętszego Serca Jezusowego



Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego zajmuje wyjątkowe miejsce w pobożności chrześcijańskiej. Nie tylko zostało ono oficjalnie zaaprobowane, ale papieże, zwłaszcza ostatnich czasów, raz po raz wzywają wiernych do jego ożywienia[63]. Ta troska Stolicy Apostolskiej sprawiła, że w stosunkowo krótkim czasie znalazło ono wyraz w wielu praktykach zewnętrznych.

Wśród wszystkich przejawów kultu Najświętszego Serca Jezusowego Msza święta wynagradzająca zajmuje szczególne miejsce[64]. Już w XVII wieku z krajów europejskich napływały petycje do Stolicy Apostolskiej o pozwolenie na Mszę wotywną o Najświętszym Sercu Jezusa. W związku z tym pojawiły się różne formularze Mszy wotywnej. Obecnie istnieją dwa teksty Mszy świętej: na Uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego oraz Msza święta wotywna o Najświętszym Sercu Jezusa. Formularze te zawierały różne idee przewodnie np. miłosierdzie okazane ludzkości, którego symbolem jest Serce Jezusa, potrzebę rozważania męki Chrystusa Pana, zachętę do naśladowania cnót Serca Syna Bożego. Dopiero najnowszy formularz mszalny podkreśla obowiązek wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa, zgodnie z duchem objawień z Paray-le-Monial, jaki się należy Miłości zranionej grzechami[65].

W literaturze religijnej na temat kultu Bożego Serca Najświętsza Ofiara ukazywana jest jako najlepszy sposób wynagrodzenia Sercu Zbawiciela[66]. Podobnie i w literaturze dehoniańskiej Najświętsza Ofiara jest ukazywana jako główna forma wynagrodzenia. „Jest bowiem ona Sakramentem, w którym Chrystus jest Ofiarą i Wynagrodzicielem, który ciągle się składa Ojcu za grzechy świata”[67]. „Księża Najświętszego Serca chętnie odprawiać będą Msze święte wynagradzające. Odprawią przynajmniej raz w miesiącu Mszę świętą wynagradzającą za wszystkie świętokradztwa, które tak bardzo napawają smutkiem Serce Boskiego Mistrza”[68]. W swoich refleksjach na temat doniosłości Mszy świętej L. Dehon pisze, że „z własnej mocy Msza święta, nawet gdyby była sprawowana przez niegodnego kapłana, istotowo jest aktem nieskończonej miłości i wynagrodzenia. Ale kiedy kapłan czy człowiek wierzący łączy się z dyspozycjami kapłańskimi Najświętszego Serca, poprzez bezpośredni i osobisty akt, wtedy dzięki tym Jego dyspozycjom zyskuje się niezliczone łaski. To jest właśnie powód, dla którego Msza święta jest czymś zasadniczym w naszej pobożności i elementem naszego życia”[69].

Wynagradzająca Ofiara Mszy świętej ku czci Najświętszego Serca Jezusowego stwarza także możliwości wypełnienia pragnienia Serca Zbawiciela, który w objawieniach św. Małgorzacie Marii domagał się Komunii świętej wynagradzającej[70]. Przez taką Komunię rozumie się specjalną intencję i usposobienie duchowe komunikujących się, które przejawia się w usilnym pragnieniu, by odpowiedzieć na miłość Zbawcy i wynagrodzić zniewagi, jakich On doznaje. Komunia święta przyjmowana w takim duchu jest wyrazem miłości wynagradzającej względem Najświętszego Serca Chrystusa Pana. W ten sposób człowiek najlepiej oddaje Mu należne uwielbienie i zadośćuczynienie za ludzką niewdzięczność[71].

Przyjmowana Komunia święta wynagradzająca prowadzi do zjednoczenia z Chrystusem i jest również źródłem nieprzebranych skarbów Jego miłości do człowieka. Jednym z owoców Komunii świętej wynagradzającej jest pomoc w naśladowaniu cnót Najświętszego Serca i upodobnieniu się do Boskiego Mistrza. „Praktyka cnót Najświętszego Serca Jezusowego dzięki sile, jakiej udziela wynagradzająca Komunia święta, będzie uzewnętrzniała się w cierpliwości, zgadzaniu się we wszystkim z wolą Bożą, w radości wewnętrznej i ofiarności w podejmowaniu wszystkiego co posiada wymiar zadośćuczynienia i przyczynia się do zbawienia naszych braci”[72]. Komunia święta przyjmowana w duchu wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa jest więc wyrazem ducha miłości i zadośćuczynienia za grzechy osobiste i wszystkich ludzi. Jest ona także źródłem, z którego wynagradzający czerpie moc i potrzebne siły duchowe dla realizacji życia w zjednoczeniu z wynagradzającą ofiarą Chrystusa.

Do nabożeństw ku czci Serca Jezusowego należy zaliczyć adorację Najświętszego Sakramentu. Publiczna adoracja w Kościele rozwijała się już od Średniowiecza[73]. Jest ona pełnym czci i uwielbienia uniżeniem się przed Bogiem, wewnętrznym uznaniem Jego nieskończonej wyższości[74]. Aby lepiej zrozumieć i wyrazić doniosłość adoracji, wiąże się ją z Ofiarą Eucharystyczną. Adoracja to „przebywanie przed Najświętszym Sakramentem wyrażające boską cześć dla Chrystusa obecnego pod postaciami eucharystycznymi”[75].

Chrystus Pan obecny pod postaciami eucharystycznymi doznaje niekiedy ze strony człowieka wzgardy, a nawet profanacji, stąd zrodziła się praktyka adoracji wynagradzającej. Jest ona oddawaniem czci „Chrystusowi obecnemu w Eucharystii, przez czuwanie przed Najświętszym Sakramentem w celu wynagrodzenia Jezusowi Jego opuszczenia, wzgardy czy odrzucenia przez ludzi”[76].

Adoracja wynagradzająca jest czymś fundamentalnym w duchowości dehoniańskiej. Jest ona specyficznym powołaniem Sercanów i ich szczególną misją w Kościele. Nie jest tylko pustym ćwiczeniem wynagradzającym, lecz zasadniczym działaniem apostolskim[77]. W życiu każdego zakonnika i wspólnot sercańskich adoracja posiada uprzywilejowane miejsce jako miłosne spotkanie z Eucharystycznym Sercem Zbawiciela, jako miejsce i czas zjednoczenia z samą ofiarą Chrystusa składaną Ojcu. Dzięki niej wynagradzający łączy się z dziękczynieniem i wynagrodzeniem Chrystusa-Wynagrodziciela, pogłębia swoje zjednoczenie z Eucharystycznym Sercem Zbawiciela, uczestniczy w Jego wstawiennictwie i otwiera na potrzeby świata[78].

Z praktyką adoracji Najświętszego Sakramentu łączy się Godzina święta, której sens polega na jednoczeniu się z Jezusem konającym w Ogrodzie Oliwnym. Ćwiczenia tego domagał się Chrystus w objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque. Godzinę świętą powinno się praktykować w nocy z czwartku na piątek, a szczególnie w pierwszym tygodniu miesiąca. Ma ona do spełnienia wiele celów, ale zasadniczo tak jak adoracja posiada charakter wynagrodzenia za niewdzięczność ludzi względem Serca Jezusowego[79].

Na temat wielkiej wartości tej pobożnej praktyki wypowiada się Pius XI. „Dla złagodzenia tych win, wśród wielu środków [Chrystus Pan] polecił dwa jako sobie najmilsze, a mianowicie, by ludzie przyjmowali z intencją ekspiacyjną tak zwaną Komunię wynagradzającą oraz by praktykowali nabożeństwo nazwane słusznie Godziną świętą, oddając się przez pełną godzinę modlitwie i pokutnym błaganiom. Pobożne te ćwiczenia Kościół nie tylko zatwierdził, ale i obdarzył licznymi łaskami”[80].

Godzina święta jako jedna z praktyk wynagradzających, zakotwiczona i wypływająca z Ofiary Eucharystycznej jest odpowiedzią na ofiarną miłość Boskiego Zbawiciela. „Podobnie jak ofiara Mszy świętej, adoracja, Godzina święta jest czasem obecności, komunii z Chrystusem w tajemnicy Jego konania, w Jego bolesnym fiat wobec Ojca. Prawdziwą istotą Godziny świętej jest osobowe współuczestnictwo: Czuwać i modlić się z Nim”[81], pisze G. Manzoni. W tym współuczestnictwie zamknięta jest wartość wynagradzająca Godziny świętej. Jest to prawdziwa komunia życia z Chrystusem w Jego ofierze złożonej za ludzi Ojcu. W tej perspektywie jest ona też wyrazem nieustannej Mszy, w czasie której sercanin jednoczy się przez duchową ofiarę swojego życia z doskonałą ofiarą, którą Chrystus przedstawia Ojcu dla pojednania ludzi z Bogiem[82].

Wśród wszystkich praktyk nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa na szczególną uwagę zasługuje indywidualne albo społeczne poświęcenie się Bożemu Sercu[83]. Poświęcenie indywidualne często nosi nazwę oddania czy ofiarowania się Bożemu Sercu. Przez poświęcenie się Bożemu Sercu należy rozumieć akt w którym człowiek oddaje się Bogu w sposób całkowity, nieodwołalny i wyłączny. Oddanie to polega na powierzeniu woli ludzkiej miłości Boskiego Odkupiciela, na oddaniu się wewnętrznym i jak najgłębszym, sięgającym najistotniejszych pokładów człowieczeństwa. W poświęceniu Najświętszemu Sercu chrześcijanin przyjmuje i urzeczywistnia całkowitą przynależność do Boga w Chrystusie, dokonaną przez chrzest, a w przypadku zakonnika również i przez profesję zakonną[84].

Praktyka poświęcenia wywodzi się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Zeznaje ona w swoich pismach, że sam Zbawiciel podsunął jej myśl i formułę osobistego poświęcenia się. Osobiście poświęciła się Bożemu Sercu według ułożonej przez siebie formuły[85]. W ten sposób zobowiązała się żyć całkowicie dla Najświętszego Serca Jezusowego[86].

Praktyka osobistego poświęcenia się w formie, jaką zaleca św. Małgorzata Maria przez długi czas nie znajduje zrozumienia wśród wiernych. Sytuacja zmienia się dopiero w XIX wieku. Pius IX w dwusetną rocznicę wielkiego objawienia w Paray-le-Monial, zachęca wiernych do osobistego poświęcenia się Bożemu Sercu. W tym celu zatwierdza specjalną formułę. W roku 1899 Leon XIII poświęca całą ludzkość Najświętszemu Sercu Jezusa i przypomina wzniosłość osobistego poświęcenia. Właściwe wypowiedzi znajdują się w jego encyklice Annum sacrum. Pius XI w encyklice Miserentissimus Redemptor z wielkim uznaniem odniósł się do praktyki osobistego poświęcenia za przykładem św. Małgorzaty Marii[87].

W oparciu o tę encyklikę i pisma św. Małgorzaty Marii można nakreślić istotę tej praktyki. Pius XI określa ją jako umocnienie jedności z Chrystusem mające na celu przede wszystkim odwzajemnienie się Stwórcy miłością za miłość oraz zadośćuczynienie tej samej Miłości za wyrządzone Jej krzywdy[88]. Św. Małgorzata mówi przede wszystkim o ofierze, oddaniu się i miłości, którymi powinny odznaczać się dusze poświęcone Boskiemu Sercu[89].

Praktycznym wyrazem osobistego poświęcenia się jest codzienne ofiarowanie Bożemu Sercu swoich modlitw, prac i cierpień. Można w tym celu posłużyć się formułą używaną w całym Kościele przez czcicieli Najświętszego Serca Jezusa. Akt ten ponawiany codziennie ze zrozumieniem i dobrą wolą może odegrać znaczącą rolę w dążeniu do doskonałości. Zmusza bowiem człowieka do współpracy z łaską Bożą i do troski, aby prace, modlitwy i cierpienia były coraz doskonalszym uwielbieniem, dziękczynieniem i przebłaganiem Boga[90].

W duchowości sercańskiej osobiste poświęcenie się Bożemu Sercu stanowi istotny środek do życia w zjednoczeniu z Chrystusem oraz postępu w doskonałości zakonnej. W Zgromadzeniu aktu poświęcenia dokonują postulanci w dniu przyjęcia do nowicjatu oraz nowicjusze w dniu pierwszej profesji[91]. Akt ofiarowania należy do codziennych porannych modlitw Sercanów. Ponadto L. Dehon zachęca swoich zakonników do ofiarowania Boskiemu Sercu ważniejszych czynności dnia[92]. Poprzez te akty łączą oni ofiarę swojego życia, wyrażającą się w pełnieniu woli Bożej, z wynagradzającą ofiarą Chrystusa. Oddają się w ten sposób Bogu Ojcu w ofierze żywej, świętej i przyjemnej[93].

Społeczne poświęcenie się Boskiemu Sercu może posiadać wiele postaci. Może nim być poświęcenie się rodzin, wspólnot zakonnych, instytucji, parafii, diecezji, miast, poszczególnych krajów, a nawet całej ludzkości. Poświęcenie się rodzin Boskiemu Sercu jest powszechnie nazywane intronizacją. Można ją określić jako oficjalne i społeczne uznanie najwyższej władzy Serca Jezusowego nad katolicką rodziną. Zewnętrznie wyraża się ono poprzez uroczyste umieszczenie obrazu Serca Jezusowego na honorowym miejscu w mieszkaniu. Akt ten jest symbolem całkowitego oddania się w opiekę i na służbę Chrystusa Pana. Intronizacja jest prostą konsekwencją osobistych poświęceń. Przeprowadza się ją na różne sposoby. Wiele jest także formuł ofiarowania[94]. Jest rzeczą oczywistą, że takiego poświęcenia dokonują poszczególne sercańskie wspólnoty. Jego odnowienie ma miejsce w każdy pierwszy piątek miesiąca.

Oprócz aktów poświęcenia, których celem jest oddanie czci Bogu w nabożeństwie do Serca Jezusowego znane są akty wynagrodzenia[95]. Zasadniczym celem tych aktów jest wyrażenie przeproszenia i zadośćuczynienia Bogu za grzechy osobiste, a także za grzechy świata. Przykład aktu wynagrodzenia podaje Pius XI[96]. Z jego polecenia akt ten należy odmawiać uroczyście w święto Najświętszego Serca Jezusowego w celu opłakiwania swych grzechów i zadośćuczynienia Chrystusowi Najwyższemu Królowi i Panu[97]. Podobnie L. Dehon poleca w czasie każdej adoracji odmawianie aktu wynagrodzenia. Wyraża on przebłaganie Serca Jezusowego za ludzkie zniewagi, oziębłość, obojętność i niewdzięczność, na które skarżył się w czasie objawień Marii Małgorzacie[98]. Należy pamiętać, że cała moc ekspiacyjna aktów wynagrodzenia czy poświęcenia zależy wyłącznie od jednej krwawej ofiary Chrystusa, która odnawia się bez przerwy na ołtarzach w sposób bezkrwawy. Dlatego z Ofiarą Eucharystyczną powinny łączyć się wszystkie akty ofiarowania i zadośćuczynienia składane zarówno przez kapłanów jak i wiernych[99].

Inną praktyką ku czci Bożego Serca jest nowenna dziewięciu pierwszych piątków miesiąca, która przyjęła się w Kościele katolickim po objawieniach św. Małgorzacie Marii[100]. W objawieniach tych Pan Jezus podał dwanaście obietnic dla czcicieli Jego Boskiego Serca. Jedna z nich brzmi: „W nadmiarze miłosierdzia Mego Serca obiecuję, że wszystkim, którzy przez dziewięć z rzędu pierwszych piątków miesiąca będą przyjmować Komunię świętą, moja wszechmocna miłość udzieli łaski ostatecznej pokuty, nie umrą w mojej niełasce, ani bez przyjęcia koniecznych sakramentów. Moje Serce będzie im bezpiecznym schronem w ostatniej godzinie”[101]. Obietnica ta przyczyni się do upowszechnienia Komunii świętej pierwszopiątkowej. Należy ją jednak rozumieć w duchu wiary, a nie w sensie taniego merkantylizmu. Praktyka ta ma przyczyniać się do wzrostu gorliwości. Każdy pierwszy piątek miesiąca ze względu na podejmowane w nim pobożne praktyki (spowiedź, komunia wynagradzająca, akty wynagrodzenia itp.) powinien angażować chrześcijanina w trud wewnętrznej przemiany dla upodobnienia się do Chrystusa oraz w trud zbawczy budowania Królestwa Bożego Serca poprzez czynną miłość[102].

L. Dehon usilnie pragnie, aby w założonym przez siebie Zgromadzeniu zakonnym każdy pierwszy piątek miesiąca był dniem szczególnie poświęconym Boskiemu Sercu Jezusa. „Uroczyście należy obchodzić pierwszy piątek miesiąca, który jest dniem świątecznym a zarazem dniem pokuty i wynagrodzenia. Dzień ten wyznaczył również Pan Jezus dla przyjaciół swego Serca jako pamiątkę swej męki. W dniu tym, tak bardzo odpowiednim na skupienie miesięczne, który zachęca nas do rozważania objawień Najświętszego Serca, Jego obietnic, pragnień a zwłaszcza bolesnych skarg, zawsze wystawiać się będzie Najświętszy Sakrament oraz odprawiać, jeżeli pozwoli na to liturgia, wotywę o Sercu Jezusa”[103].

Do praktyk ku czci Serca Jezusowego należy zaliczyć także odmawianie litanii do Serca Jezusowego. Stanowi ona bardzo rozpowszechnioną modlitwę wśród katolików. Do powszechnego użytku została zatwierdzona dekretem Stolicy Apostolskiej z dnia 2 kwietnia 1899 roku, podpisanym przez Leona XIII. Składa się ona z 33 wezwań do Serca Jezusowego oraz końcowej modlitwy własnej. Jest przepojona głęboką treścią teologiczną i uczuciem żarliwej miłości ku Chrystusowi. Niemal wszystkie wezwania są w mniejszym lub większym stopniu zaczerpnięte z Pisma świętego. Pod względem treści można je podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa wezwań (od 1 do 16) mówi o pochodzeniu Najświętszego Serca Jezusowego i Jego doskonałościach. Druga grupa (od 17 do 33) ukazuje Serce Jezusa jako źródło życia nadprzyrodzonego, Serce Jezusa cierpiące i wzgardzone przez ludzi i wreszcie Serce Jezusa jako nadzieję ludzkości[104]. Nic dziwnego zatem, że „modlitwa ta, odmawiana i rozważana, staje się prawdziwą szkołą człowieka wewnętrznego, szkołą chrześcijanina”[105].

Wreszcie nie można zapomnieć, że z nabożeństwem do Serca Jezusa łączy się nabożeństwo do Serca Maryi. W ostatniej części encykliki o Sercu Bożym z 1956 roku Pius XII pisze: „W dziele bowiem ludzkiego odkupienia, Najświętsza Maryja Panna była, z woli Boga, nierozerwalnie złączona z Chrystusem, tak że nasze zbawienie dokonało się na mocy ścisłego powiązania miłości i cierpień Jezusa, z miłością i bólem Jego Matki. Jest więc rzeczą jak najbardziej stosowną, by lud chrześcijański, który otrzymał życie Boże od Chrystusa przez Maryję, oddawszy należyty hołd Najświętszemu Sercu Jezusa uczcił także najukochańsze Serce Niebieskiej Matki, aktami przywiązania, miłości, wdzięczności i wynagrodzenia”[106]. Zdaniem F. J. Powera nabożeństwo to skupia się na osobie Maryi, kładąc nacisk na Jej miłość, której symbolem jest Jej serce. Można uważać je za syntezę całej nauki i czci oddawanej Matce Chrystusa, ponieważ obejmuje ono całą Jej świętość, życie wewnętrzne oraz różnorakie dary i doskonałości głęboko związane z Jej miłością. Wśród licznych praktyk tego nabożeństwa na pierwsze miejsce wysuwają się akty poświęcenia. Konsekracje tego rodzaju są wyrazem czci, na jaką zasługuje Maryja jako Matka Boga oraz wszystkich ludzi[107]. Należy podkreślić, że w duchowości sercańskiej nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi odgrywa istotną rolę w budowaniu wspólnoty z Najświętszym Sercem Jezusa.

Istotą życia religijnego jest naśladować Tego, którego wielbi się słowami. Trzeba więc by wszystkie modlitwy i praktyki pobożne zmierzały do zwrócenia życia ludzkiego ku Bogu i odtworzenia w nim obrazu Boskiego Zbawiciela. Taki też cel winny spełniać wszystkie praktyki właściwe nabożeństwu do Najświętszego Serca Jezusa.

[1] RFG nr 3.3.1c; por. DP nr 3.

[2] RFG nr 3.3.1c.

[3] S. Moysa, Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa a nowa ewangelizacja, Bobolanum 5 (1994), s. 28.

[4] W. Majka, I uwierzyliśmy Miłości, Warszawa 1959, s. 14.

[5] HA r. II (wstęp).

[6] W. Majka, I uwierzyliśmy Miłości, dz. cyt., s. 14-21; por. HA r. II, nr 1, 2.

[7] Tamże, s. 35-41, 109.

[8] Tamże, s. 38.

[9] Tamże, s. 39.

[10] Tamże, s. 39-40.

[11] Denis M., Apostolato SCJ ieri e oggi, Roma 1973, s. 18n.

[12] W. Majka, Sylwetka wewnętrzna sercanina, Kraków 1982, s. 24-25; por. J. Ridick, Skarby w naczyniach glinianych, Kielce 1995, s. 55, 58.

[13] J. Gaweł, Krótkie rozważania o Ojcu Dehonie i jego duchowości, dz. cyt., s. 49-51.

[14] W. Majka, I uwierzyliśmy Miłości, dz. cyt., s. 47-48; por. L. Morello, Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego. Przemówienie o. Dehona z krótkim komentarzem, Dehoniana (wyd. pol.) 5.20 (1981), nr 2, s. 83.

[15] W. Majka, I uwierzyliśmy Miłości, dz. cyt., s. 50-51.

[16] H. Dorresteijn, De spiritualitate P. Leonis Dehon, dz. cyt., s. 11; por. HA (wstęp).

[17] W. Majka, Odnowa ducha, dz. cyt., s. 67-68.

[18] Tamże, s. 69, 73-74.

[19] G. Manzoni, Dla was czas jest zawsze do rozporządzenia (J 7,6), Dehoniana (wyd. pol.) 3.13 (1979), nr 3, s. 271; RFG nr 3.3.2.

[20] W. Majka, Sylwetka wewnętrzna sercanina, dz. cyt., s. 35.

[21] KKK nr 2628-2103; SC nr 33.

[22] RŻ nr 25; por. A. Bourgeois, Nasza Reguła życia. Przewodnik, dz. cyt., s. 98-102.

[23] RŻ nr 18.

[24] L. Stachowiak, Ewangelia według św. Jana, Poznań–Warszawa 1975, s. 307-309.

[25] HA r. IV, nr 4; por. F. Lenzi, Kult Serca Chrystusa a zagadnienia apostolskie i społeczne, Dehoniana (wyd. pol.) 6.24 (1982), nr 2, s. 170-171.

[26] MR nr 6.

[27] W. Majka, Sylwetka wewnętrzna sercanina, dz. cyt., s. 69.

[28] MR nr 4.

[29] H.H. Gröer, Serce Jezusa centrum dzieła zbawienia, w: Grzech a wynagrodzenie. Sympozjum naukowe poświęcone czci Serca Pana Jezusa, Kraków 1994, s. 32.

[30] Tamże.

[31] J. Nawieśniak, Wynagrodzenie według encykliki Miserentissimus Redemptor, Lublin 1958, s. 31 (maszynopis).

[32] W. Majka, Sylwetka wewnętrzna sercanina, dz. cyt., s. 75.

[33] Tamże, s. 75-76.

[34] P. Leks, Misje w działalności i duchowości Ojca Założyciela, Kraków 1994, s. 41.

[35] RŻ nr 23; por. A. Cavagna, Zaangażowanie społeczne Sercanów wczoraj i dziś, Dehoniana (wyd. pol.) 19.69 (1990), nr 2, s. 194-195.

[36] G. Valerius, Serce Jezusa a zagadnienia społeczne, Kraków 1993, s. 31-33.

[37] RŻ nr 23; por. G. Manzoni, Oblati-SCJ, Roma 1991, s. 86-92.

[38] G. Manzoni, Wstęp, w: Każdy dzień z Najświętszym Sercem Jezusa (red. J. Jacques), Kraków1994, s. 11.

[39] A. Perroux, Przyjęcie Ducha Świętego na chwałę i radość Boga, Dehoniana (wyd. pol.) 18.67 (1989), nr 1, s. 74-75, 84-85; D. Nagel, Zbudować pojęcie wynagrodzenia, Dehoniana (wyd. pol.) 17.66 (1988), nr 1, s. 48.

[40] D. Nagel, art. cyt., s. 47; por. G. Manzoni, Come in uno specchio, dz. cyt., s. 310, 320-321.

[41] RFG nr 3.3.3b.

[42] Tamże.

[43] G. Manzoni, Come in uno specchio, dz. cyt., s. 264-265, 267.

[44] Tamże, s. 266.

[45] RFG nr 3.3.3b.

[46] Tamże.

[47] RŻ nr 24.

[48] Tamże, nr 27; por. G. Manzoni, Oblati-SCJ, dz. cyt., s. 104-105.

[49] RFG nr 3.3.3b.

[50] Tamże, nr 3.3.6c.

[51] DG nr 34.

[52] RŻ nr 6, 27; por. RFG nr 3.3.1b; Prezentacja, Dehoniana (wyd. pol.) 7.29 (1983), nr 3, s. 157.

[53] HA r. III, nr 2; ID nr 2.

[54] ID nr 2, 3.

[55] B. Mokrzycki, Kult Serca Jezusowego a liturgiczna odnowa Kościoła, art. cyt., s. 134.

[56] LG nr 3, 11, 34; por. SC nr 6, 7, 10; PO nr 2, 5; PC nr 6; OT nr 16.

[57] RFG nr 3.3.4.

[58] Tamże, nr 3.3.4a; DG nr 81.



[59] RFG nr 3.3.4.

[60] A. Werlen, Nasza secańska duchowość w próbie czasów, Dehoniana (wyd. pol.) 5.21 (19981), nr 3, s. 209.

[61] G. Manzoni, Katechizm wprowadzający do Konstytucji, dz. cyt., s. 61-62; por. A. Perroux, Praktyka duszpasterska w świetle działalności sercańskiej, Kraków 1988, s. 34-40.

[62] G. Manzoni, Come in uno specchio, dz. cyt., s. 281.

[63] Zob. ID, DI.

[64] MR nr 5; DI nr 2.

[65] Cz. Drążek, Rozwój kultu Serca Jezusowego w Polsce, w: Bóg bliski (red. Cz. Drążek, L. Grzebień), Kraków 1983, s. 94-102; por. B. Nadolski, Liturgika. Liturgia i czas, Poznań 1991, s. 120-121.

[66] J. Ladame, Sobór Watykański II a kult Serca Jezusowego, w: Tenże, Święta Małgorzata Maria, Warszawa 1976, s. 149-152.

[67] J. Sypko, Eucharystia w duchowości wynagradzającej Najświętszemu Sercu Jezusa, dz. cyt., s. 184.

[68] L. Dehon, Dyrektorium, dz. cyt., s. 157; por. DG nr 81.

[69] Tenże, Couronnes d’amour III, dz. cyt., s. 486-487.

[70] MR nr 6.

[71] J. Nawieśniak, Wynagrodzenie według encykliki Miserentissimus Redemptor, dz. cyt., s. 56.

[72] J. Sypko, Eucharystia w duchowości wynagradzającej, dz. cyt., s. 106-107.

[73] M. Denis, Le Mystere de l’Amour Divin, Toulouse 1959, s. 216.

[74] R. Berger, Adoracja, w: Mały słownik liturgiczny, Poznań 1990, s. 9.

[75] W. Schenek, Adoracja Najświętszego Sakramentu, w: Encyklopedia katolicka, Lublin 1973, t. I, k. 101.

[76] R. Niparko, Adoracja wynagradzająca, w: Encyklopedia katolicka, Lublin 1973, Lublin 1973, t. I, k. 105.

[77] RŻ nr 31, 79b, 83.

[78] J. Sypko, Eucharystia w duchowości wynagradzającej, dz. cyt., s. 112-114.

[79] Cz. Drążek, Godzina święta, w: Encyklopedia katolicka, Lublin 1989, t. V, k. 1237; L. Dehon, Couronnes d’ amour III, dz. cyt., s. 487.

[80] MR nr 6.

[81] G. Manzoni, Come in uno specchio, dz. cyt., s. 296.

[82] Tamże, s. 297.

[83] MR nr 2.

[84] G. Manzoni, Dla was czas jest zawsze do rozporządzenia (J 7, 6), art. cyt., s. 261; por. B. Mokrzycki, Kult Najświętszego Serca Jezusowego a liturgiczna odnowa Kościoła, art. cyt., s. 96-97; HA (wstęp).

[85] Por. Akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa św. Małgorzaty Marii Alacoque, w: Boskie Serce Jezusa ratuj nas (modlitewnik), Kraków 1989, s. 80-83.

[86] J. Hojnowski, Kult Serca Jezusowego, Stadniki 1972, s. 204 (maszynopis).

[87] Tamże, s. 204-205; por. AS, MR nr 2.

[88] MR nr 4, 5; por. Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusa (zakończenie encykliki AS)

[89] Por. Akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa św. Małgorzaty Marii Alacoque.

[90] J. Hojnowski, Kult Serca Jezusowego, dz. cyt., s. 205-206.

[91] Thesaurus precum Sacerdotum a Sacro Corde Jesu, Romae 1954, s. 155-156, 175-176.

[92] Thesaurus precum (1985), dz. cyt., s. 11-16, 36.

[93] RŻ nr 22.

[94] J. Hojnowski, Kult Serca Jezusowego, dz. cyt., s. 207-209.

[95] MR nr 8.

[96] Por. Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa (zakończenie encykliki).

[97] MR nr 8.

[98] Thesaurus precum (1985), dz. cyt., s. 33-35.

[99] MR nr 5.



[100] Cz. Drążek, Rozwój kultu Serca Jezusowego w Polsce, art. cyt., s. 95.

[101] Jezu cichy i serca pokornego (modlitewnik), Kraków 1995, s. 4.

[102] Z. Włodarkiewicz, Czy miłujesz mnie?, Tarnów 1984, s. 24-30.

[103] L. Dehon, Dyrektorium, dz. cyt., s. 169.

[104] Z. Włodarkiewicz, dz. cyt., s. 41-46.

[105] Jan Paweł II, Serce nieustannie otwarte dla człowieka. Przemówienie na Anioł Pański, L’Ossrvatore Romano (wyd. pol.) (1982), nr 6(30), s. 27.

[106] HA r. V, nr 2.

[107] F. J. Power, Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa, w: Odpowiedź miłości. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa (red. K. Klauza), Częstochowa 1996, s.159-160.

"Orędzie Serca Bożego takie głębokie i proste, ta wspaniała teologia - teologia Serca - stoi u początków Zgromadzenia Najświętszego Serca Pana Jezusa (...). Chyba w naszych czasach jeszcze bardziej rośnie głód Serca i rośnie zapotrzebowanie na Waszą posługę i na Wasze posłannictwo! Stańcie się "ekspertami" od tej wielkiej tajemnicy, od Serca Bożego (...). Bądźcie stróżami tego przedziwnego, tajemniczego początku: początku łaski, początku Miłości, który znajduje się w Sercu, w Sercu Boga-Człowieka"

kard. Karol Wojtyła
Kraków 4 czerwca 1978 r.